"A mówią,że to blondynki są głupie..."
*Oczami Seleny*
Pierwsze promienie słońca przedarły się do małego,przytulnego pokoju.Pocałowałam Lux w policzek i przykryłam ją szczelniej kołdrą.Dopiero teraz miałam okazję rozejrzeć się dokładniej po pomieszczeniu.Było by tu całkiem ładnie gdyby nie ten pudrowy róż.Nienawidzę tego koloru,który (niestety) tutaj królował.Ściany,poduszki,lampka nocna...MASAKRA.Musiała tu wcześniej mieszkać jakaś kobieta.Może dziewczyna Horana...
-Jak się spało królewno ?-Do pokoju z trzema kubkami gorącej czekolady oraz miską chipsów wparował głupiutki blondyn.
-Masz jakiś plan ?-Spytałam ignorując jego pytanie.
-Mam.
-Mów.
-Nie.Najpierw niespodzianka.-Niebieskooki rzucił we mnie gazetą "People" i kazał przewrócić na strone dwunastą.Moim oczom ukazał się Harry obejmujący jakąś laske.
-Po chuj mi to pokazujesz.-Warknęłam odrzucając gazetę.
-To jego siostra idiotko.-Niall przysunął się do mnie,opierając głowę na moim obojczyku.Przeczytaj to.
-Niechętnie przeleciałam oczami tekst.Bla,bla,bla Hazza miał wczoraj wywiad.Bla,bla,bla...
-Co mnie to obchodzi ?
-A mówią,że to blondynki są głupie.-Westchnął ciężko Niall.Masz jak wół napisane "Harry Styles (19l.) stracił głowę dla tajemniczej brunetki.Widziano go z niejaką Seleną o godz.16 jak zaraz po koncercie wymkneli się tylnym wyjściem,prosto do samochodu gwiazdy.Fanki podejrzewają romans.Na skeypie,aż huczy od plotek.Czy to tylko kolejna zdobycz piosenkarza ?".
-Powtórze moje pytanie,po chuj mi to pokazałeś ?
-Haloo nie widzisz,że on się w tobie zakochał ?!-Blondi pomachał mi gazetą przed oczami.
-Nie.Mów ten cholerny plan,albo biorę Lux i wychodzimy-Horan wstał z łóżka i zaczął nerwowo przechadzać się po pokoju.
-Ale obiecaj,że nie będziesz się śmiała.
-Obiecuję.
-Ja...chcę cię...was adoptować.-Niall przymknął oczy jakby w obawie,że usłyszy zaraz szyderczy śmiech.Ja jednak otworzyłam tylko buzię i patrzyłam tępo na irlandczyka.
-Sel,wiem co o tym sądzisz,ale pomyśl.Masz siedemnaście lat i młodszą siostrę na karku.Co zrobisz,gdy osiągniesz pełnoletniość ? Nie będziesz mogła wyjść wraz z nią...ona zostanie,a ty będziesz musiała poradzić sobie zupełnie sama.-Niall usiadł obok mnie obejmując w pasie.
-Przez siedemnaście lat...przez siedemnaście lat radziłam sobie sama...-Zacięłam się patrząc na śpiącą Lux.Była taka bezbronna.Nie przejmowała się przyszłością...Nie mogę zostawić ją z tymi ćpającymi krowami.
-Zaadoptowałbym WAS prywatnie,nikt by sie o tym nie dowiedział.Zamieszkałybyście ze mną.Wreszcie miałybyście normlane życie.
-A ty byś był naszym ojcem ? To jest chore Niall,nie zgadzam się...proszę tylko,zajmji się Lux.Ona powinna żyć jak narmalny człowiek.Zasługuje na to bardziej niż ktokolwiek.
-Ty też.-Horan złapał moją rękę,a ja mocno ścisnęłam jego.
-Ty nic nie rozumiesz...Niedługo umrę.Mam białaczkę.
_________________________________________________________________
Siemson ;*
Ja osobiście sama nie miałam zamiaru,aż tak obciążyć życia Selenie.Pomysł wpadł przy pisaniu rozdziału.
Są dwie opcje.
Albo Sel niestety umrze,a Niall zaadoptuje jej siostrę,albo Sel pójdzie leczyć białaczkę.
Jak myślicie co się stanie ?
Next 6 komentarzy.














