"Wystarczy jeden jesienny dzień,aby człowiek czół się jak wrak statku."
*Oczami Seleny*
Niby nic nowego,kolejny szary dzień.
Krople deszczu rytmicznie udeżają o szybę.
Za oknem małe dzieci taplają się w kałużach,a staruszkowie przytuleni do siebie powolnym krokiem zmieżają w stronę domu.Patrząc na to wszystko można by swierdzić,że utknęło się w monotonii.Właśnie w takich chwilach wracamy do wspomień.Otwieramy albumy i przeglądamy stare zdjęcia.W słuchawkach leci rap,a ty bez sensu patrzysz w jednen punkt.Nogi podciągasz pod brodę i zaczynasz myśleć.To co zdażyło się kiedyś i nigdy już nie wróci.Jak zamknięta,zakużona książka od lat nie przęglodana,która ujrzała wreszcie światło dzienne.Ktoś znowu trzyma ją w rękach,przegląda,wertuje stronę po stronie.Przypomina sobie każde słowo,każdy moment jeszcze raz.Tak też ze wspomieniami.Błądzisz po nich przypominając sobie te dobre chwile,ale zaraz po nich są te złe.
Żyletka,cięcia,krew,łzy,papierosy,marichuana.Blizny,których już nie zagoimy.Pierwsza miłość,pierwszy pocałunek.Piękne chwile,które przyćmiewa fakt,że to już koniec.Zaczynamy od samego początku,znowu stoimy na starcie.Tym razem doświadczeni.Nie popełnimy już tych samych błędów,nie zaufamy w pełni ludziom.Ostrożni, uważamy, na każdy krok,który wykonamy.Przedewszystkim walczymy z samym sobą.Nie chcemy znów odwracać głowy wstecz.Gdy to zrobimy,spowrotem cofamy się do linii startu.
Tylko samobójca,człowiek codziennie zmagający się z tysiącami problemów wie,jak w takie właśnie pochmurne, jesienne dni trudno żyć.
Nachodzi wtedy ochota ponownie chwycić za żyletkę,bądź papierosa.
Powstrzymuje nas przed tym przeszłość.Gdy o niej myślimy cofamy rękę gdy już,już prawie...opuszkami palców dotykamy upragnionego ostrza.
Ja nie jestem taka jak inni.Nie cofam dłoni,wręcz przeciwnie.Wyciągam ją i chwytam wspomienia.Przez moje palce przechodzi tysiące pięknych chwil,jak niechciane śmieci odżucam wszystkie złe.
Koleiny dzień,
koleina godzina,
kolejna minuta,
a ja żyję...żyję gdzieś po za zasięgiem świata.
*Oczami Miley*
Mam wrażenie,że jestem nikim.Ludzie pomiatają moimi uczuciami jak latawcem na wietrze.To nie od niego zależy,w którą stronę poleci,którą drogę wybierze...
Stoję na szczycie góry,nikogo przy mnie nie ma.Gdybym tylko chciała...wystarczyłby jeden krok do przodu.Nagle gdy jedną nogą jestem już u granicy śmierci przed oczami przechodzi mi twarz Seleny.Jedynej osoby,dla której żyję.Widzę jej roześmianą twarz.Lux wtula się w miękkie futro mojego bernardyna,a ten łapą przewraca ja na ziemię i zaczyna "składać pocałunki" na jej drobnej twarzyczce.Cofam nogę,biorę głęboki wdech i...
Budzę się.
Obok mnie leży mój kochany pies.
Wierny...nie to co moja matka.
Jej codziennie inni "przyjaciele" muszą być słabi w łóżku,skoro jeden za drugim maszerują grzecznie do jej sypialni,a gdy z niej wychodzą więcej nie wracają.
Albo to moja matka posiada motto "Każdego dnia nowa zabawka."
Mną już się pobawiła mówiąć jak bardzo kocha tatę.Szkoda tylko,że jest tak mało wiarygodna.
Ojciec zarobiony po same łokcie,ciągle w pracy,aby utrzymać nas w jak najlepszym bycie.
Byłabym mu za to wdzięczna,gdyby chociaż wiedział ile mam lat...
-Chodź tu do mnie.-rozłożyłam ręce,aby mój wierny przyjaciel mógł się wtulić.
Oparł swój łeb na moich kolanach i z ufnością,merdając ogonem patrzył w moje smutne,lazurowe oczy.
Wystarczy jeden jesienny dzień,aby człowiek czół się jak wrak statku...
_________________________________________________________________
Kochani obejrzałam "Igrzyska Śmierci" i tak mnie naszło na napisanie smutnego rozdziału.
Film był GENIALNY,ale zakończenie trzyma w niepewności. Zastanawiałam sie z którym z nich ona będzie,a tu takie coś.
"Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia" to następny film,który obejrzę ;) Słuchaliście SOML ? ZGON :P
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem,mimo,że moim zdaniem najlepiej nie wyszedł :)
Proszę o komy pod tym to naprawdę bardzo motywujące. xx
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem,mimo,że moim zdaniem najlepiej nie wyszedł :)
Proszę o komy pod tym to naprawdę bardzo motywujące. xx
kocham to! *o* ♥♥
OdpowiedzUsuńBoż! Kocham ro! *_*
OdpowiedzUsuńTakie trafne na mój dzień akurat ;d
Czekam na next :)
rozdział wspaniały, z niecierpliwością czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńigrzysk nie oglądałam a może warto :.)
słuchałam SOML moja ulubione :) kocham ją!!!!!!!!!
<3
OdpowiedzUsuńOMG! To jest takie zajebiste! *O*
OdpowiedzUsuńJa chcę już next'a! :**
Zapraszam do mnie na nowy rozdział :)
http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/
Genialny post!!
OdpowiedzUsuńsandraa-blog.blogspot.com
Super Blog!
OdpowiedzUsuńOMG!:*
OdpowiedzUsuńJaki boski. xD
Czekam na kolejny.<3